Na oglądanie używanego samochodu wybierz się z fachowcem, najlepiej z
doświadczonym mechanikiem, lakiernikiem albo z rzeczoznawcą. Spojrzy on
chłodno na obiekt twoich motoryzacyjnych marzeń. No i co dwie pary
oczu, to nie jedna.
Weź przyrząd do mierzenia grubości lakieru albo zwykły magnes (oby bez ostrych krawędzi - magnes trzymając w palcach trzeba prowadzić tuż nad metalowymi częściami nadwozia, jeżeli w jakimś momencie magnes nie będzie chciał przylgnąć do karoserii, oznacza to, że pod lakierem znajduje się szpachla, a nie blacha). W ten sposób łatwo wykryjesz szpachlowane miejsca, choćby sprzedawca zapewniał, że wóz nie był bity. Uszkodzenia lakieru od kamyków, drzwi innych samochodów na postoju, automatycznych myjni są normalne. Dziwne, gdy na kilkuletnim aucie ich nie widać.
wsłuchaj się w nią. Obroty muszą zejść do ok. 700-800/min. Jeżeli tak
się nie dzieje, to znaczy że sprzedający specjalnie podkręcił obroty w
celu ukrycia np.
... Więcej

Jak najlepiej oszacować przebieg? Po lewej stronie fotela kierowcy, na
krawędzi oparcia; miejsce to kierowca, wsiadając i wysiadając, ociera,
np. paskiem od spodni. Do 100
... Więcej
